Team MTB zdobył 2 miejsce w klasyfikacji generalnej drużynowej na Powerade Suzuki MTB Marathon
2011-09-27
W sobotę 24.09.2011 zawodnicy po raz ostatni w tym roku wystartowali w maratonie czystej krwi MTB, tradycyjnie już w Istebnej. Maraton ten był wyjątkowy pod wieloma względami.

Przede wszystkim, co było rzadkością w tym roku dopisała piękna pogoda. Na niebie nie było ani jednej chmurki, ale też żar się nie lał z nieba - idealnie i to zarówno dla zawodników jak i ekip fotografów, którzy rejestrowali przebieg ścigania na tle wspaniałych krajobrazów Beskidów. 

Kolejną sprawą przydającą wyjątkowości tej imprezie było rozdaniu Pucharów Fair Play. W tej sprawie odebraliśmy mnóstwo maili z propozycjami osób, którzy powinni być nagrodzeni. Kryteria jednak od początku postawiliśmy z organizatorem dość jasno - pożyczanie pompki, łatki, dętki itd nie chodzi w grę. To jest standardem. Wybór ograniczyliśmy do przypadków ratowania zdrowia lub życia. W świetle tego najbardziej jasno  rysowały się kandydatury 3 zawodników - Bartka Janowskiego, który pomógł w Krynicy Bogdanowi Czarnocie i bez chwili zastanowienia pojechał sprowadzić pomoc, Wackowi Zającowi, który pomógł Piotrowi Dębowskiemu oraz Piotra Ostachowskiego, który zajął się Lesławem Podoleckim. Będziemy kontynuować to co zaczęliśmy i w przyszłym roku również będziemy honorować takie zachowania, akcentując wyraźnie, że nawet w największym współzawodnictwie, ważne jest by pozostać po prostu człowiekiem.

Osobną statuetkę otrzymał Bogdan Czarnota - bez wątpienia Man of the Year. Nie sprawdziły się czarne przewidywania lekarzy wróżących 2 lata przerwy w ściganiu. Pomimo ciężkiego wypadku i odniesionych urazów, Bogdan po 3 miesiącach wrócił na start i pokazał, że hart ducha, wola walki i prawdziwy sportowy charakter jest w stanie przezwyciężyć ból, jaki mu towarzyszył do ostatniego wyścigu. Bogdan otrzymał od Fundacji Paraolimpijskiej Niepokonani statuetkę NIEPOKONANI - NIEPOKONANEMU. Muszę przyznać że byłem pod wielkim wrażeniem reakcji zgromadzonej publiczności - oklaski, czy wręcz owacje przy wręczaniu nagrody Bogdanowi. Z relacji świadków wiem, że niejedna łza się potoczyła z oczu...

niepokonani niepokonanemu

Zanim rozpoczęło się jednak wielkie świętowanie zakończenia sezonu, byliśmy świadkami świetnej jazdy startujących zawodników.Na dystansie Giga od początku oderwała się z ponad 200 startujących 3 osobowa grupka w składzie - Bartek Janowski, Bogdan Czarnota i Karel Hartl. Szybko wyrobili sobie znaczącą przewagę nad resztą, która już w 1/3 dystansu wynosiła ok 10 minut. Podział miejsc na pudle rozegrał się między tymi zawodnikami. Tempo jakie czołówka narzuciła sprawiło że odpadł Karel Hartl i na mecie jego strata wyniosła prawie 8 minut do Bartka Janowskiego. Nieco ponad 2 minuty za Bartkiem linię mety przejechał Bogdan Czarnota, wygrywając jednocześnie klasyfikację generalną w M3. 

Na Mega nieźle namieszali zawodnicy Mróz Active Jet - Wojciech Halejak i jego młodszy kolega Michał Kowalczyk. Za nimi podążał Milan Damek a kilkanaście sekund później Lary Zębatka. Niestety nie udało mu się dojść kolegii zza południowej granicy i w takiej kolejności przejechali linię mety. 

W Istebnej nasz team pokazał się z dobrej strony. Do samego końca nie było wiadomo jak się potoczą losy Klasyfikacji Generalnej. Pomimo słabszego startu rywali z DSR w Istebnej, nie udało się wypracować na tyle dużej przewagi, by rzutem na taśmę odebrać im prowadzenie. Ostatecznie w klasyfikacji drużynowej zwyciężyła ekipa z DSR, przed Velonews.pl Niepokonani UVEX oraz BGŻ WKK.